Przywróć mi Panie z dawnych lat
herbaty gorzkiej łyk w manierce
i umarłego ojca list
sweter od siostry matki serce
Kochanowskiego przekład psalmów
spalony z Wilczą w czas powstania
i wszystko, czego życzę innym---
a sam niestety nie dostanę
I spowiedź świętą z dawnych burz
gdy łzy ważyła ręka Zbawcy---
i jeszcze jeden jakiś dzień
z dzieciństwa mego na ślizgawce
Ten śnieg co mi na oczy spadł,
i to com szeptał bezrozumny---
a potem jak najcięższy mszał
postaw z kielichem mi na trumnie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz